14 maja, czwartek, 19.00

„Limboski jest najprawdopodobniej zmyślony. Ma głos, ma tekst, charyzmę i styl. I ponoć jest stąd. To musi być jakieś oszustwo. Za dobre by było prawdziwe.”
Pablopavo

limboski

Ile piękna, hałasu i goryczy można wydobyć z głosu, gitary i basowego bębna? Limboski, czyli Michał Augustyniak rozpracowuje ten temat dogłębnie. Jego solowe koncerty przypominają nieprzerwany muzyczny strumień świadomości, a gitarowa frywolność i zadziwiające możliwości wokalne umilają spotkanie z otchłanią.

Ten niespokojny duch od lat przemyka gdzieś poza zainteresowaniem mediów. Pomieszkiwał w Berlinie
i Lizbonie, uczył się technik wokalnych i gry na sitarze w Indiach. W ubiegłym roku wydał wysmakowaną, mroczną płytę „Verba Volant” nagraną ze swoim zespołem i ze znanym producentem Marcinem Borsem. Wkrótce po tym zawiesił działalność zespołu i podobno pracuje teraz nad nowym projektem, w którym gra na gongach i misach tybetańskich!

Póki co można go zobaczyć w najbardziej korzennej, minimalistycznej odsłonie, którą nazwał
„ONE MAN MADNESS”.

https://www.youtube.com/watch?v=8OiEbpxRFkE