14 sierpnia, sobota
koncert finałowy Festiwalu Tranzyt
start:22.30
wstęp wolny

Half Past Moment to cztery charaktery i charakterek. Muzyka jest dla nich plastyczną materią, która dowolnie modelowana rozciąga się niczym pajęczyna.
Materia taka nie nadaje się do szuflad ani ram, zbyt szybko się zmienia, ulatuje gdzieś w przestrzeni, zostaje tylko Half Past Moment…
Początki zespołu można datować na rok 2005, nie żeby grali wtedy koncerty, czy też spotykali się na regularnych próbach. HPM przez około trzy lata swojego istnienia było po prostu koncepcją, formą wyrazu, która szybowała światłowodem, gdzieś na odcinku Polska – Irlandia, Irlandia – Polska, między głową Michała Kózki – pomysłodawcy zespołu, a głową Pauliny Ślusarek – wokalistki.
Czas mijał a pomysły, melodie, dźwięki i słowa coraz częściej pytały co dalej? Na drodze stanęła możliwość, postanowili podjąć wyzwanie i wiosną 2008 roku weszli do studia, by pod okiem Łukasza Migdalskiego nagrać to, co udało im się zgromadzić przez 2,5 roku. 10 utworów… album Solar Intoxication.
Na krążku posłuchać można kompozycji oscylujących w klimatach z pogranicza jazzu, rocka, folku czy trip hopu. Setki różnych, chwilami bardzo skrajnych inspiracji spojonych w jednorodna masę, która z każdym kęsem smakuje trochę inaczej, nie tracąc przy tym charakteru, niezmiennie trzymającego straż nad chmarą rozszalałych dźwięków.

Tym sposobem HPM stało się zespołem … prawie. Prawie, ponieważ jak to w naturze bywa, kiedy wóz gna, raz się jest pod a raz się jest na. Jedni odchodzili, drudzy przychodzili, tak im zleciało aż do roku 2010. Zmęczeni ciągłymi rotacjami dobili (mają nadzieję) do składu ostatecznego z Kubą Nowyszem na perkusji, Marcinem Cyglerem na basie oraz Marcinem Wiśniewskim na gitarze nr 2, Michał i Paulina pozostają tradycyjnie niezmiennie na posterunku. Nie pozostało im nic innego jak tylko grać koncerty i kombinować co dalej…